Za pewne rzeczy człowiek zabiera się dopiero poniewczasie. Dopiero teraz miałem dłużą chwilę, aby usiąść nad raportem Data Governance in Open Source AI Enabling Responsible and Systemic Access. Od razu powiem, że zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Zdecydowanie wyróżnia się na tle wszystkich raportów dotyczących AI a pojawiających się obecnie w ilościach hurtowych.

Podoba mi się bardzo “dano-centryczne” spojrzenie na kwestie AI. Zwrócenie uwagi na to, że dane są jednym z kluczowych zasobów potrzebnych do budowania sztucznej inteligencji. W naszych dyskusjach o technologicznej suwerenności bardzo często zwraca się uwagę na potrzebę przeciwdziałania drenażowi mózgów, czy zwiększania mocy obliczeniowych, mniej się mówi o danych.

Bardzo ciekawe jest także to, w jaki sposób jest opisana w raporcie kwestia relacji pomiędzy danymi a systemami opierającymi się na sztucznej inteligencji. Ku mojemu ogromnemu zadowoleniu jako politologa, bardzo dużo jest tam o władzy, dominacji, kontroli. Po lekturze całości miałem wrażenie, że ruch open source zaczyna się bardzo zbliżać do ruchu FOSS. “Otwartość” przestaje być postrzegana przede wszystkim przez pryzmat użyteczności dla rozwoju dobrego oprogramowania, a zaczyna być analizowana w kategorii wolności politycznych.

Super ciekawe są także zaproponowane rozwiązania opierające się na koncepcji commonsów, wspólnotowego zarządzania zasobami danych. Nie bójcie się, nie ma to nic wspólnego z komunizmem, ale bardzo pragmatycznym podejściem do tego, w jaki sposób rozsądnie podejść do kwestii zarządzania danymi. W skrócie, jak wpleść w ten proces element wspólnej odpowiedzialności za cyfrowe zasoby.

A mówiłem, że cały raport jest zbudowany, wokół dyskusji, o tym, czym są otwarte modele AI?!

I na koniec: Alek Tarkowski – wspaniała robota!

Opublikowano na LinkedIn